W Tarnobrzegu

Łapówka dla prezydenta to spisek radnego Kołka? Kociuba zarzuca: „Namawiał w sposób nachalny”

Łapówka dla prezydenta to spisek radnego Kołka? Kociuba zarzuca: „Namawiał w sposób nachalny”

Jolanta Kociuba, najbliższa współpracownica aresztowanego pod zarzutem przyjęcia 20 tys. zł łapówki prezydenta Tarnobrzega Grzegorza K., zdecydowała się opowiedzieć w mediach o swoich podejrzeniach dotyczących afery korupcyjnej.

Była naczelnik tarnobrzeskiej oświaty, zdjęta z tego stanowiska w ubiegłym tygodniu przez pełniącego obowiązki prezydenta Kamila Kalinkę, twierdzi, że nie ma już nic do stracenia i może opowiedzieć jak z jej prywatnej perspektywy wygląda to, co dzieje się wokół śledztwa CBA, w którym zeznawała jako świadek, co robi prokuratura i co robi sąd. Chce się także podzielić swoimi podejrzeniami na ten temat, na podstawie rozmów, które odbyła m.in. z tarnobrzeskimi radnymi i osobami, które też jak ona są świadkami w sprawie.

- Dlaczego zdecydowałam się mówić? Uważam, że mieszkańcom należą się słowa prawdy. Nie rozumiem, dlaczego prokuratura mając takie zeznania szuka winy w prezydencie mimo że dla mnie winny jest kto inny. Dla mnie na prezydenta zastawiono pułapkę w sposób świadomy. Po to, by uniemożliwić mu start w wyborach samorządowych. Tak naprawdę straciliśmy najlepszego kandydata i chyba o to przeciwnikom chodziło. Myślę, że to główny cel zamieszania. Gdyby prokuratura miała konkretne zarzuty w sprawie łapówki powinna postawić zarzut szybko – mówi Jolanta Kociuba.

Sugeruje, że postępowanie prokuratorskie jest przedłużane na siłę. – Domniemam, że w sprawie łapówki nie są w stanie niczego udowodnić, domniemam, że środek zapobiegawczy (areszt-red.) nie jest środkiem zapobiegawczym w sprawie, ale przed wyborami. Może by to było tylko sprawą polityczną, gdyby nie chodziło o człowieka…

Kociuba, która w minionej kampanii wyborczej pracowała na rzecz sukcesu prezydenta potwierdza, że jeżeli Grzegorz K. nie zostanie oskarżony, możliwy jest jego start w jesiennych wyborach samorządowych nawet z aresztu.

Bo z prezydentem jest bardzo źle

Jolanta Kociuba podkreśla, że drugim najważniejszym powodem, dla którego przerywa milczenie jest list, który prezydent wysłał z aresztu do swojego przyjaciela. (List został odczytany, jego pełnej, oryginalnej treści nie ujawniamy- red.). Prezydent nie ukrywa w nim, że jego stan zdrowia psychiczny i fizyczny jest zły, sam nie wie, ile jeszcze w tej sytuacji wytrzyma. Schudł już ponad 30 kilogramów. Treść listu miała zostać tajemnicą dla najbliższych, żeby ich nie martwić, ale już nie jest. Przed nagraniem spotkania z mediami rodzina została przygotowana na to, co może usłyszeć.

„Prezydent, domyślam się, że chciał pożyczyć od Kołka pieniądze”

Podczas spotkania z dziennikarzami Kociuba poruszyła wiele wątków, do których następnego dnia, na prośbę mediów, odniósł się radny Dariusz Kołek. To on, według Kociuby, przed prezydentem udawał przyjaciela, a w tym samym czasie namawiał kilku radnych, aby wręczyli prezydentowi pieniądze w zamian za przysługi, a kiedy nie przyniosło to efektu sam poszedł na współpracę z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym i wręczył pieniądze w gabinecie. Kobieta twierdzi, że miała to być pożyczka.

- Prezydent domyślam się, że chciał pożyczyć od Kołka pieniądze. My proponowaliśmy, że będziemy mu pożyczać pieniądze, bo to jeszcze nie był czas kampanii więc takiej pożyczki można udzielić prywatnie. Natomiast on nie chciał, myślę, że chciał to zrobić w jakiś formalny sposób, żeby od kogoś pożyczyć, zalegalizować to i mu oddać te pieniądze (…) Chciał po prostu tutaj sam to załatwić i tak domniemam, że to spotkanie tydzień wcześniej (ze sztabem wyborczym-red.) mogło w nim taką decyzję skorzystania z propozycji pożyczki od pana Kołka, który za nim chodził od listopada, wywołać…Prezydent popełnił błąd, zaufał nie temu człowiekowi co trzeba (…) Prezydent rzeczywiście te pieniądze od niego przyjął, to jest prawda (…) Jeżeli cała rozmowa, która tam przebiegła, przebiegła prawidłowo zdaniem CBA, czyli była to łapówka, to zupełnie nie rozumiem czego szukają.

„Pan Kołek do mnie przyszedł, z ofertą pomocy dla prezydenta”

Według Kociuby, nagłe ocieplenie stosunków pomiędzy prezydentem a radnym i biznesmenem dało się zauważyć jesienią ubiegłego roku: – Przychodził do mnie i do osób związanych z prezydentem radny Kołek, starając się wywołać obraz, że jest przyjacielem pana prezydenta. Kiedy prokurator powiedział o tym, że akcja CBA była przygotowywana przez trzy miesiące, chyba mieli na myśli – to jest mój domysł – akcję, którą prowadził sam pan Kołek.

W listopadzie po sesji absolutoryjnej, to był pierwszy raz, kiedy pan Kołek do mnie przyszedł, z ofertą pomocy dla prezydenta. Wyraził swoje ogromne oburzenie tym, co się z prezydentem robi, że PiS go atakuje, że tak dłużej być nie może, i że on, Platforma Obywatelska i wszyscy, którzy są przeciwko PiS pomogą prezydentowi i zaczną go od tej pory bronić. Rozmawiał ze mną bardzo długo.

- Później spotykał się z różnymi osobami z otoczenia prezydenta i samym prezydentem przekonując go, że jest jego przyjacielem i będzie chciał go wesprzeć w kampanii – kontynuuje Kociuba. – Ta pomoc była bardzo konkretna. Oferował mu pieniądze, wymieniał często kwotę 100 tysięcy zł. O tym wiedział także jego ojciec (prezydenta – red.). Wierzyłam w taką wersję, że intencje radnego były szczere. Zdumiało mnie niezwykle to, że po przesłuchaniach okazało się, że w tym samym czasie radny Kołek rozmawiał z radnymi w zupełnie innej poetyce, a mianowicie namawiał konkretne osoby do dania łapówki prezydentowi. I to namawiał w sposób bardzo nachalny, potrafił zadawać pytania: „Słyszałeś, że bierze?”, „Jestem pewien, że bierze, daj mu”. Jeżeli wiedział, że ktoś ma coś do załatwienia, to mówił: „Słuchaj, załatwi ci to, tylko mu daj”, „On bierze, słyszałem od wielu ludzi, że bierze”. Nie wymieniał kwot. Te osoby odganiały się od niego, mówiąc: „Słuchaj, co Ty mi mówisz”, „Ja nie chcę tego słuchać”, „Nie dam”, „Prezydent by mnie wyrzucił za drzwi”.

- Wszyscy znali prezydenta, że jest osobą uczciwą a radny Kołek nachalnie próbował taki fakt stworzyć. Jednego z dyrektorów, który zrobił drogę, próbował namówić, żeby zafakturował ją na urząd miasta. Odmówił, że to przestępstwo. Zeznał to w CBA. To jest istotne. Prokuratura ma te zeznania. Moim zdaniem pan Kołek prowadził proceder podżegania (…), chociaż jemu się nie udało, nikt tej łapówki prezydentowi nie wręczył. On sam, w desperacji, na tydzień przed, poszedł do CBA i chyba zeznał, że jednak ktoś mu tą łapówkę może wręczył, może nie wręczył. Ja nie wiem jak on zeznawał. Podejrzewam, że to były jego domniemania i co on powiedział nie wiem, że CBA zdecydowało się uznać, że jego podejrzenia czy obawy są słuszne – uważa urzędniczka.

1-_DSC1777 (Kopiowanie)

Co na to radny Dariusz Kołek?

Do zarzutów Jolanty Kociuby na prośbę dziennikarzy odniósł się radny Dariusz Kołek. Zaprzecza, jakoby namawiał radnych by wręczyli prezydentowi pieniądze, w zamian za pewne przysługi.

- Są to pomówienia i po prostu dziwi mnie fakt, że ludzie którzy funkcjonują w życiu publicznym wypowiadają takie słowa i w ten sposób wyrażają swoje poglądy – odpowiada radny.

Nie chce się też odnosić do postępowania, które toczy się w prokuraturze więc odmawia odpowiedzi na pytanie, czy to prawda, że 14 lutego zgłosił się do Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz czy to on był radnym przedsiębiorcą, który wręczył prezydentowi 20 tys. zł łapówki. Zaprzecza także, że podczas spotkań z osobami z bliskiego kręgu prezydenta proponował wsparcie jego kampanii wyborczej poprzez pożyczkę w wysokości około 100 tysięcy zł.

Wioletta Wojtkowiak

Zobacz Komentarze (4)

Komentarze

  1. łyk

    6 czerwca 2018 at 15:27

    Ja nie jestem z Tarnobrzega i nie znam ani Prezydenta, ani Radnego, ani tej Pani, która się wypowiada. Jedno jest dla mnie dziwne i niezrozumiałe. Ta Pani zaraz po zatrzymaniu na wszystkie strony twierdziła,że Prezydent nie wziął żadnych pieniędzy, że jest to niemożliwe i ona w to absolutnie nie wierzy. Nic i nikt nie był w stanie jej przekonać, że Prezydent jest w coś złego zamieszany. Jednak dzisiaj przyznaje, że Prezydent jednak wziął czy przyjął od Radnego / stwierdzenie Pani Kociuby / jakieś pieniądze… Teraz nazywają to pożyczką !!! Co to ma znaczyć? Dlaczego wtedy tak mocno stawała za Prezydentem twierdząc, że przyjęcie pieniędzy przez Prezydenta było rzeczą niemożliwą? Jak ona teraz wygląda?????

    • ole

      8 czerwca 2018 at 15:35

      Tak wierzę, że przyjęcie łapówki było niemożliwe ale pożyczka tak.

  2. xzx

    8 czerwca 2018 at 03:37

    Kolek to jest znany lgarz i hosztapler. Kretacz tak jak Kalinka

  3. xzx

    8 czerwca 2018 at 03:38

    Znam prezydenta od malego a Kolek to debil bie biznesmen

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Więcej w W Tarnobrzegu

as11-1000x600

PRZESTAŃMY PATRZEĆ NA SIEBIE JAK KIBICE “STALI” I “SIARKI”

rta24.eu19 października 2018
dsc00023,lH99nrGbpmmEqb2FZaA

ARP S.A. inwestuje w rozwój Tarnobrzega

rta24.eu19 października 2018
policja11

Zabrakło skali, gdy rowerzysta dmuchnął w alkomat

rta24.eu18 października 2018
big_37fe7c30-609a-4877-8572-9872d6a4aff0

Brak mowy to ciągła samotność. Pomóżmy Kubusiowi

rta24.eu18 października 2018
WSTarnobrzeg_17-10-2018_fot07 (Kopiowanie)

Uroczyste otwarcie budowy nowoczesnego Ośrodka Radioterapii w Wojewódzkim Szpitalu w Tarnobrzegu

rta24.eu18 października 2018
as11-1000x600

KOMU GOLONKA PO BAWARSKU, KOMU MISKA RYŻU

rta24.eu17 października 2018
IMG_8091 (Kopiowanie)

Przedszkole już otwarte

rta24.eu17 października 2018
czujka-czadu

Czad zabija. Czujka na straży twojego bezpieczeństwa

rta24.eu16 października 2018
1-IMGP2546 (Kopiowanie)

„Kłamstwa Morawieckiego” w konwoju wstydu

rta24.eu16 października 2018

Kontakt

Redakcja
tel. 881 252 577
e-mail: redakcja@rta24.eu

ul. Moniuszki 20
39-400 Tarnobrzeg

Copyright © RTA24.EU