kultura i rozrywka

Może halloween po tarnobrzesku, czyli po lasowiacku?

Może halloween po tarnobrzesku, czyli po lasowiacku?

Co roku przetacza się przez Polskę dyskusja o sensie lub bezsensie obchodzenia w halloweenu. Dla jednych to dobra okazja do odjechanej zabawy, dla innych to profanacja święta Wszystkich Świętych. Czy można znaleźć coś pośrodku? Wydaje się nam, że tak. W trochę zapomnianej i trochę pogardzanej lokalnej tradycji można znaleźć spora ilość duchów, zjaw i demonów, które straszyły i nękały mieszkańców regionu tarnobrzeskiego.

TARNOBRZEG I LASOWIACKA DEMONOLOGIA
Tak się składa, że Tarnobrzeg skupia w sobie dwie regionalne tradycje. Pierwsza wywodzi się od Powiślan, a druga od Lasowiaków. W tradycji utarło się, że Powiślanie byli bardziej “światowi”, a Lasowiacy bardziej zacofani i zabobonni. W tym świecie ludowych wierzeń mieszały się różne wątki. Chrześcijaństwo, pogaństwo, a nawet naleciałości z kultury masowej, która docierała już w te rejony i nawet jakieś zniekształcone i przerobione na lokalną modłę wątki z klasycznej literatury. Świat wiejskich społeczności Powiślan i Lasowiaków był rzeczywiście osobliwy.

Na przykład jeszcze w latach trzydziestych XX wieku nie trudno było spotkać we wsiach wokół Grębowa ludzi święcie przekonanych, że Ziemia jest płaska. Wiele z istniejących jeszcze w połowie XX wieku lokalnych wierzeń i zabobonów może budzić lekceważenie, co nie zmienia faktu, że są elementem lokalnej kultury, który można wykorzystać i adaptować do zabawy “w duchy” jaką ma być halloween. Oczywiście trzeba do tego podchodzić z humorem i przymrużeniem oka, a zabawa będzie gorsza niż maszkary i wampiry rodem Hollywood. Spróbujmy się oswoić z tymi duchami, zjawami i demonami, których obecność czuli, a nie zawsze widzieli nasi przodkowie, mieszkający w nadwiślańskich i lasowiackich miejscowościach.

OD KOCMOŁUCHA DO TOPIELICY
Lasy, pola, bagna i różne ciemne kąty w domach zapełniały wspomniane stwory. Część była widzialna, część nie. Była grupa duchów, zjaw i demonów z którą szczególnie obcowali ci, którzy nadużyli alkoholu. To im szczególnie złe duchy utrudniały powrót do domu. Włóczyły po polach, ciskały w bagna i gubiły drogę w lesie. I co ciekawe, że pora dnia nie miała tu znaczenia. Najbardziej znanym nocnym demonem była mamuna. Szczególnie odrażający widok miała ona w oczach Lasowiaków z okolic Tarnobrzega. Była to kobieta, o odrażająco grubych wargach, wyjątkowo wredna i złośliwa. mamuna “odmieniała” niemowlęta, które były jeszcze nie ochrzczone. wredność mamuny polegała na tym porywała ładne i grzeczne dzieci, i podmieniała na brzydkie, które nic nie mówiły za to dużo jadły. Z tego “odmieniania” dzieci wziął się dzisiejszy “odmieniec”.

Ile w tym już zapomnianym demonie współczesnych wątków. Ze względu na swój wygląd i grube wargi, dzisiaj mamunę pewnie nazywano by botoksicą. A patrząc na młodzież gapiącą się w ekran komputera lub w telefon komórkowy, żrącą przy tym chipsy i różne fast foody, można odnieść wrażenie, że ich rodzice nie uważali i podmieniła – odmieniła ich mamuna dlatego tylu dziś odmieńców. Mamuna “odmieniała” w nocy. Natomiast w dzień groźna była południca. Jak nazwa wskazuje jej ulubioną porą dnia było południe. Południca zazwyczaj skrywała się w zbożu i porywała dzieci. Z tego względu powszechnie straszono nią dzieci. Jednak również dorośli bali się południcy. Wyobrażano ją sobie jako prawie nagą kobietę z workiem nazywanym “zajtkami” w które chowała porwane dzieci. Co ciekawe, we wsiach regionu tarnobrzeskiego wiarę w istnienie tych demonów spotkać można było jeszcze w połowie XX wieku.

OD GNIECIUCHA DO PŁANETNIKA
Żeby zachować parytet trzeba wspomnieć o duchach rodzaju męskiego, choć były one w mniejszości w stosunku do demonów rodzaju żeńskiego. Gnieciuch był o tyle ciekawy, że widzieć go mogli tylko pijani. Dla trzeźwych był nie widoczny. Gnieciuch miał “szkaradny” wygląd. Był stworem na krótkich nogach z wielkim brzuchem. Gnieciuch atakował we śnie. Najpierw siadał na nogach i stopniowo przesuwał się do głowy. Chwytał wtedy za gardło i dusił nieszczęśnika. Dlatego apelujemy do żon. jeżeli mąż wypije i się wydziera, to z powodu “pijackich zwidów”. Po prostu nieboraka napadł gnieciuch i zamiast wydzierać na niego trzeba go ratować. Kiedyś robiono to święconą wodą.

Naszym zdaniem dzisiaj skuteczniejszy będzie klinik. jak panie wiedzą co to jest, to ręczymy, że mąż będzie wiedział. Z kolei płanetnik miał być pochodny od “olbrzymów żyjących przed potopem”. Mieli ciągnąć chmury deszczowe. Widziano ich głównie koło zbiorników wodnych. Bano się płanetników głównie z powodu  groźby zniszczenia upraw przez ulewny deszcz lub grad z chmur ciągnionych przez demona. Zapobiec temu można było dźwiękiem dzwonów. Takie dzwonki sygnaturki jeszcze tu i ówdzie w regionie zachowały się. Płanetnicy stosowali również groźby i szantaż. W gospodarstwie w którym odmówiono im obfitego poczęstunku grad i deszcz niszczyły pola. Tam gdzie się do syta najedli i napili sprowadzali deszcz, który miał dobroczynny efekt.

TRZYMAĆ SIĘ TRADYCJI.
Można jeszcze opowiadać  o miernikach, wietrzycach, topielicach czy ćmuchach. Nadwiślańskie i lasowiackie duchy, zjawy i demony aż się proszą, żeby je twórczo wykorzystać. Skarbnicą wiedzy o nich są publikacje księdza profesora Wilhelma Gaj – Piotrowskiego z którego dorobku i my skorzystaliśmy. Namawiamy do do tego żeby amerykański halloween przekształcić w nasze polskie, słowiańskie dziady z demonologią znad Wisły i Sanu. Jest tu ogromne pole do wykorzystania. Można się przebierać, straszyć i bawić do woli. I uważajcie, żeby na końcu nie dopadł was gnieciuch.

Weronika Przestój

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

kultura i rozrywka

Więcej w kultura i rozrywka

received_377361569389514

Zwycięstwo Siarki,spokojna zima przed nami.

rta24.eu19 listopada 2017
glowne

Andrzejkowe Punky & Reggae Party

rta24.eu18 listopada 2017
plakat2

Promocja książki Włodzimierza Kłaczyńskiego

rta24.eu14 listopada 2017
senior

„Pomost Serc”. Koncert dla seniorów

rta24.eu13 listopada 2017
received_374280159697655

Piękne zwycięstwo Siarki

rta24.eu11 listopada 2017
plakat

Wernisaż wystawy malarstwa Jolanty Dąbrowskiej-Iskra “Nieulotne”

rta24.eu9 listopada 2017
mecz

W sobotę Siarka zmierzy się z Wartą

rta24.eu8 listopada 2017
nowadeba

Nowa Dęba. Marsz i Bieg Niepodległości

rta24.eu7 listopada 2017
gorzyce

Święto Niepodlegości:11 listopada w Gorzycach

rta24.eu7 listopada 2017

Kontakt

Redakcja
tel. 881 252 577
e-mail: redakcja@rta24.eu

ul. Moniuszki 20
39-400 Tarnobrzeg

Copyright © RTA24.EU