W Tarnobrzegu

A dziewczyny? Odeszły, zostawiając ich w slipkach

A dziewczyny? Odeszły, zostawiając ich w slipkach

Pamiętacie krytykowany film „Wakacje z TBG”? Wydumany scenariusz nijak się ma do prawdziwej przygody pewnych plażowiczów nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Bohaterowie potraktowali swoją historię z przymrużeniem oka a nawet chcą przesłać podziękowania komendantowi policji…

Niedzielnego wypadu długo nie zapomną koledzy z nieodległego powiatu, którzy postanowili ochłodzić się w naszym jeziorze i popływać wypożyczonym jachcie. Szybko znaleźli sobie towarzyszki wyprawy i rozwinęli żagle. Upał doskwierał a woda kusiła. Skakali więc z pokładu do jeziora, co oczywiście nie uszło uwadze policjantów i ratowników. W mig znaleźli się przy łodzi. Protesty na nic się zdały, a mocna gestykulacja tylko pogorszyła sprawę. Jacht z załogą ściągnięto do bazy ratowniczej.

Tam panowie zostali wylegitymowani i ukarani stuzłotowym mandatem. Podczas gdy oni tłumaczyli się, dziewczyny, którym nic nie można było zarzucić po prostu odeszły. Jak się potem okazało, zabrały wszystkie rzeczy z jachtu i poszły w nieznanym kierunku, pozostawiając mężczyzn w samych slipkach. Przez jakiś czas próbowali się z nimi skontaktować, niestety ich telefony milczały. Ale to jeszcze nic. Na jachcie odholowanym do mariny dopatrzono się uszkodzenia… Koszt naprawy wyceniono na 200 złotych.

Nasi nieszczęśnicy uraczyli się piwem, a pod wieczór postanowili powrócić „okazją” do domu. Zmorzeni zmęczeniem i oczekiwaniem zasnęli na poboczu Wisłostrady z nogami na pasie drogowym. Pech chciał, że obudziła ich drogówka. Policjanci czując woń alkoholu bez ceregieli zabrali opornych delikwentów na badanie krwi do szpitala. Epizod okazał się kosztowny. Za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym mężczyźni będą tłumaczyć się w sądzie, gdzie poszedł wniosek o wymierzenie im 500 złotowej kary. Do tego trzeba doliczyć kolejne 500 złotych za niezastosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.

Noc spędzili w izbie zatrzymań tarnobrzeskiej komendy i wspominają ją miło. Gdy w poniedziałek po południu jeden z bohaterów zjawił się w bazie WOPR szukając swojego telefonu, był w bardzo dobrym humorze, bo – wreszcie się wyspał, wziął gorącą kąpiel, a oprócz śniadania dostarczono mu świeże gazety. Skłania się więc do tego, by złożyć podziękowanie komendantowi za tak miłe potraktowanie. Za tydzień rusza na Ibizę i odetchnie z ulgą, bo tam policja nie będzie zwracała na podobne wybryki żadnej uwagi. Urlop wyjdzie też taniej, bo pobyt nad jeziorem kosztował go sumie 1620 złotych. Za to emocje bezcenne.

1-1-DSC_6171 (Kopiowanie)

DSC_ 0074 (Kopiowanie)

Wioletta Wojtkowiak
Zdjęcia Bogdan Myśliwiec

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Tarnobrzegu

Więcej w W Tarnobrzegu

Absolutorium dla „starych” i wybory nowych władz w OSP

rta24.eu15 września 2021

W 82. rocznicę śmierci por. Józefa Sarny rusza remont pomnika

rta24.eu13 września 2021

DEZAMET dostarczył 5500 pocisków do RAKÓW

rta24.eu13 września 2021

Spisobus w Tarnobrzegu

rta24.eu9 września 2021

W Tarnobrzegu rozpoczyna się kwalifikacja wojskowa

rta24.eu8 września 2021

I Tarnobrzeski Pchli Targ

rta24.eu8 września 2021

Kondakion o Nawróconej – Schola Węgajty. Koncert u dominikanów

rta24.eu8 września 2021

Trzyletni Leoś walczy z nowotworem. Pomóżmy!

rta24.eu8 września 2021

Pijana matka opiekowała się małymi dziećmi

rta24.eu7 września 2021