W powiecie

A jak się most zawali ? Przewoźnicy mają to gdzieś, bo jest zgoda wójta

A jak się most zawali ? Przewoźnicy mają to gdzieś, bo jest zgoda wójta

Czy kierowcy są ślepi, że narażają nasze życie ? – alarmują pasażerowie autobusów przejeżdżających przez mostek w Przyszowie o nośności do 3,5 tony. – Mamy zezwolenie na przejazd i korzystamy z tego – odpiera prezes PKS Tarnobrzeg. Nawet uspokaja, że most wytrzyma więcej. 

20160411_062102 (1)

Ta afera wagi ciężkiej dotyczy gminy Bojanów. W związku z zamknięciem na czas remontu mostu na rzece Łęg codziennie drogą Przyszów Zapuście – Ruda ciągną sznury pojazdów w kierunku Stalowej Woli. Bo zamiast legalnego objazdu dla pojazdów o masie do 20 ton drogą powiatową z Maziarni wybierają krótszą przeprawę – drewniany mostek w Przyszowie ignorując znak zakazu dla aut cięższych niż 3,5 tony.

I tak kilkadziesiąt razy dziennie, bo tędy szybciej i się opłaca. – Przecież taki autobus waży trzy razy więcej. Kto na to pozwolił, że mamy się bać ? Kierowcy są ślepi, że znaku nie widzą ?- alarmują nas pasażerowie autobusu wyruszającego w trasę z Nowej Dęby i jadącego przez Bojanów i Przyszów do Stalowej Woli.

DSC_0626

DSC_0625

Wcześniej mieszkańcy bojanowskiej gminy prosili naszą redakcję o nagłośnienie problemu. Drżą o dzieci, które codziennie są odwożone do szkoły tym „skrótem”, bo uważają, że mostek nie zniesie takiego natężenia ruchu i tonażu. Chodzi głównie o autobusy PKS ze Stalowej Woli i Tarnobrzega.

Wójt Bojanowa przyznał, że zezwolenie na korzystanie z mostu wydał obydwu firmom przewozowym, ale teraz, być może pod naciskiem opinii publicznej, przekazuje, że to jednak był zły pomysł…

Przewoźnicy są zaskoczeni pretensjami i nie czują się winni. Uważają, że nośność mostu to nie ich problem. Jeśli wójt na to pozwolił, to zapewne ma ekspertyzę, która dopuszcza jazdę cięższych pojazdów. – Mamy zezwolenie na przejazd i będziemy z niego korzystać – mówi nam Edward Bujak, prezes PKS Tarnobrzeg. Nie rozumie dlaczego miałby zmieniać trasę z powodu zakazu, skoro tędy jest krócej.

20160408_184321

DSC_0666

– Pasażerów należałoby uspokoić – dodaje prezes i poucza, że ograniczenie do 3,5 tony nie oznacza,że most się zawali. Zresztą tarnobrzeski przewoźnik kieruje na tę trasę tylko bus. Masy pojazdu nie jest pewien, może to 4600 a może 5600 kg. W każdym razie to więcej niż dopuszcza się na moście. Prezes Bujak dodaje, że gdyby wyniknęły z tego powodu jakiekolwiek kłopoty najpewniej PKS na czas remontu zawiesiłby kurs z Nowej Dęby, bo i tak jest nierentowny, a nie korzystał z dłuższego objazdu. Bo objechać można wszystko, ale to się wiąże ze stratą czasu i kosztami więc po co komplikować ?

1

3

4

5

Wioletta Wojtkowiak

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej w W powiecie

Pożar aut ciężarowych w Baranowie Sandomierskim.

rta24.eu15 września 2021

Ulice Zastawie i Szkolna po remoncie

rta24.eu13 września 2021

DEZAMET dostarczył 5500 pocisków do RAKÓW

rta24.eu13 września 2021

Potracenie rowerzysty w Nowej Dębie

rta24.eu8 września 2021

W Tarnobrzegu rozpoczyna się kwalifikacja wojskowa

rta24.eu8 września 2021

Trzyletni Leoś walczy z nowotworem. Pomóżmy!

rta24.eu8 września 2021

Kolejna dostawa amunicji dla wojska z DEZAMET S.A.

rta24.eu3 września 2021

Nadzieja na nowe pokolenie mistrzów. Ruszyła klasa tenisa stołowego

rta24.eu3 września 2021

Uroczyste wręczenie aktu mianowania

rta24.eu1 września 2021