W Tarnobrzegu

Jest szansa, jest ryzyko

Jest szansa, jest ryzyko

Wspólna promocja walorów turystycznych Tarnobrzega, Sandomierza, Baranowa Sandomierskiego i Gorzyc to zdecydowanie dobry pomysł.

Nie szukając dziury w całym należy pomysłodawcom zadać pytanie, czy do końca wiedzą co chcą promować i jak? W przypadku Sandomierza odpowiedź wydaje się oczywista. Od biedy i Baranów Sandomierski ma odpowiedź gotową. Trudniej o taką odpowiedź w przypadku Tarnobrzega i gminy Gorzyce. Rozważmy sytuację naszego miasta. Jakie walory turystyczne ma Tarnobrzeg? Na pewno należy do nich dzikowski zamek, Jezioro Tarnobrzeskie i co jeszcze? Złośliwi mówią, że największym turystycznym atutem Tarnobrzega jest bliskość Sandomierza. Zostawmy jednak złośliwości i przyjrzyjmy się wymienionym już zaletom.

TARNOWSCY JAKO ZNAK TARNOBRZEGU

 Zamek Tarnowskich wraz z parkiem, to na pewno klejnot. Jednak ma on słabą oprawę. Przydałaby się stała wystawa sztuki ze zbiorów Tarnowskich, bo eksponowane dzieła są w zamkowych salach rozproszone i trudno zwiedzającym skoncentrować na nich swoją uwagę. Dobrze zrobiłoby zamkowi częstsze organizowanie wystaw o dużej randze artystycznej. Warto również pomyśleć nad lepszym wykorzystaniem parku. I już tak całkiem na koniec szybko trzeba znaleźć miejsce na duży parking. No bo co z tego, że turysta dojedzie, jak nie będzie mógł zaparkować.

JEZIORO CZEKA NA POMYSŁ

Drugi atut Tarnobrzega, czyli jezioro, to trudniejszy temat. Niestety miasto nie dorobiło się zrobionej z rozmachem, ale spójnej merytorycznie, koncepcji zagospodarowania jeziora. Z roku na rok traci na tym duże pieniądze mimo tego, że przybywa osób korzystających z wypoczynku nad jeziorem. Trzeba się zastanowić jakie atrakcje należy stworzyć, żeby jezioro przyciągało turystów przez cały rok. Co powinno tu być rolą miasta, a co prywatnych przedsiębiorców. Szeroka, otwarta dyskusja nad tymi sprawami może być początkiem aktywizacji małego i średniego biznesu zarówno lokalnego, jaki zewnętrznego. Najwyższy czas taką dyskusję zacząć. w przeciwnym razie opinia publiczna może uznać, że kolejna ekipa w ratuszu nie ma pojęcia jak się do tego zabrać albo że jezioro jest już oplecione różnymi prywatnymi interesami i miasto nie ma wiele do powiedzenia co do jego zagospodarowania.

WISŁA BLISKO, A DALEKO

Mało zauważanym, a przez to docenianym walorem Tarnobrzega jest bliskość Wisły. W słabym wykorzystaniu rzeki jako atrakcji turystycznej Tarnobrzeg nie odbiega od innych polskich miast. Oczywiście można wymienić szereg rzeczywiście dużych problemów, które składają się na taki stan rzeczy. Nie powinno to być jednak usprawiedliwieniem do bierności w tej sprawie. Dobrze, że pomysłodawcy wspólnej turystycznej promocji uwzględniają Wisłę w tej koncepcji, ale czy nie powinna ona stać się głównym ciągiem komunikacyjnym zamiast autobusów. Chodzi oczywiście o turystów, a nie na przykład Sandomierzan chcących dostać się nad jezioro. Wykorzystanie Wisły będzie jednym z największych wyzwań w pomyśle wspólnej turystycznej promocji.

CZAS I PIENIĄDZE

 Jeżeli ta koncepcja ma mieć realne szanse na realizację, to trzeba się spieszyć z przygotowaniem konkretnych projektów i założeń finansowych. Samorządy zaangażowane w to przedsięwzięcie nie należą do krezusów, a trzeba się liczyć z wydatkami minimum kilkunastu milionów złotych. Oczywiście o ile ktoś ma świadomość, że sukces w tym przypadku wymaga rozmachu, a co za tym idzie dużych nakładów. W związku z tym konieczne będzie duże zaangażowanie prywatnego biznesu, bo to on obok samorządów powinien widzieć finansową korzyść w realizacji tej koncepcji. Trzecim źródłem finansowania przedsięwzięcia muszą być środki z UE. Na ich pozyskanie również zostało mało czasu, więc dodatkowo trzeba się spieszyć.

TARNOBRZEG – NAJWIĘKSZE WYZWANIE

 Realizacja pomysłu o wspólnej promocji, to w zasadzie stworzenie wspólnego produktu turystycznego dla kilku samorządów. Dla Tarnobrzega to szansa na pobudzenie rozwoju małego i średniego biznesu. Problem w tym, że Tarnobrzeg jako największy partner ma równocześnie najwięcej do zrobienia. Dzików bardziej wymaga błyskotliwych pomysłów na rozwój niż pieniędzy. Największy koncepcyjny i finansowy problem to Jezioro Tarnobrzeskie, a potem Wisła. Najszybciej jak to możliwe powinna odbyć się dyskusja władz miasta z tarnobrzeskimi przedsiębiorcami o tych problemach. Jeżeli Tarnobrzeg ma skorzystać na tym przedsięwzięciu, to bez współpracy samorządu z przedsiębiorcami będzie to bardzo trudne, o ile w ogóle wykonalne. Jak już powiedziano w grę wchodzą milionowe wydatki na które oddzielnie nie stać ani samorządu, ani przedsiębiorców.

Andrzej Tomaszewski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Tarnobrzegu

Więcej w W Tarnobrzegu

Cena za odprowadzanie wód opadowych w Tarnobrzegu nie wzrośnie!

rta24.eu13 maja 2021

Projekt #PoznajMYTarnobrzeg w Dzień Dobry TVN

rta24.eu12 maja 2021

Ruszają doraźne naprawy dróg

rta24.eu12 maja 2021

Odbierz swoje maseczki- Rusza drugi etap dystrybucji

rta24.eu12 maja 2021

Wypalając trawy stwarzasz zagrożenie i spalasz to co w niej żyje !!!

rta24.eu11 maja 2021

Uciekał przed policjantami drogówki, bo spanikował

rta24.eu10 maja 2021

Tarnobrzescy Policjanci oddali hołd zmarłemu aspirantowi

rta24.eu10 maja 2021

Znów trysną fontanny

rta24.eu10 maja 2021

Namalowali pastelami świat abstrakcji

rta24.eu8 maja 2021