W Tarnobrzegu

Komisarz partyjny?

Komisarz partyjny?

Kamil Kalinka krótko jest komisarzem w Tarnobrzegu. Komisarz nie jest po to, żeby robić politykę w mieście. Jest po to, żeby administrować miastem, zapewniając mu niezbędne funkcjonowanie do czasu demokratycznych wyborów prezydenta.

Okazuje się, ze Kalinka nie jest komisarzem, jakim powinien być. Jest komisarzem partyjnym, który realizuje przede wszystkim cele partii, która go na komisarskim stołku osadziła. Znając już tupet i arogancję PiS-u w sięganiu i sprawowaniu władzy, mimo wszystko w Tarnobrzegu takie zachowanie dziwi. Partyjny komisarz Kalinka wyraźnie daje do zrozumienia, że zajął miejsce po prezydencie Kiełbie, żeby zostać prezydentem w następnej kadencji i będzie robił to, czego wymaga interes PiS-u, bez oglądania się na opinię mieszkańców. A teraz proszę zgadnąć kto i kiedy w historii Polski powiedział, że „władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”.

Nie wiadomo z jakiego powodu, ale takie działanie musi wynikać albo z głupoty, albo z nadzwyczajnej pewności siebie. Czyżby działacze PiS-u byli tak święcie przekonani, że wybory samorządowe wygrają w cuglach? Ktoś, kiedyś powiedział, że rozum jest rzeczą najsprawiedliwiej podzieloną na świecie, ponieważ nie ma nikogo, kto twierdziłby, że ma go za mało. Coś nam się wydaje, że patrząc na poczynania PiS-u w Tarnobrzegu, to głównie lokalni politycy tej partii potwierdzają to powiedzenie.

Ostatni strzał, to próba zrobienia szefem Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej osoby z Mielca. Nie od dziś wiadomo jak tarnobrzeżanie są drażliwi na punkcie obsady różnych stanowisk przez osoby spoza Tarnobrzega. Wystarczy przypomnieć z jaką niechęcią traktowano przez lata różne „desanty” ze Stalowej Woli czy Sandomierza Czyżby nadchodziły czasy „desantów” z Mielca? Ta nominacja to trochę policzek dla Tarnobrzega.

Gdyby w Tarnobrzegu nie było odpowiednio kompetentnych osób na to stanowisko, to kandydat z Mielca jakoś by uszedł. Ale przecież jest w Tarnobrzegu odpowiedni kandydat i to o ile nam wiadomo nie jeden. No to w czym problem? Wyjaśnienie może być tylko jedno; to nie są ludzie PiS-u, więc nie mają szans. Takie traktowanie spraw kadrowych za komuny nazywało się nomenklaturą. Wygląda na to, ze PiS różnymi dekomunizacjami jedną komunę wyprowadza od frontu po to, żeby komunę swojego chowu wprowadzić bocznym wejściem.

I cały czas narzuca się pytanie skąd mają pewność, że przynajmniej duża część tarnobrzeżan na tym się nie pozna i da się na to nabrać?

Grzegorz Poniedzielski

18 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Tarnobrzegu

Więcej w W Tarnobrzegu

Uwaga! Ćwiczenia wojskowe

rta24.eu27 października 2021

W gotowości przed zimą

rta24.eu26 października 2021

Kontrole obowiązujących obostrzeń. Policja apeluje

rta24.eu26 października 2021

Janusz Malarz IKS JEZIORO Tarnobrzeg trzy razy na podium!

rta24.eu26 października 2021

Nowe propozycje zagospodarowania Jeziora Tarnobrzeskiego

rta24.eu21 października 2021

Przerwa w dostawie wody – 26 października 2021 r. (wtorek)

rta24.eu21 października 2021

Uczniowie z Prymasówki po praktykach w Maladze

rta24.eu20 października 2021

Lista projektów dopuszczonych do głosowania w ramach budżetu obywatelskiego

rta24.eu20 października 2021

Podsumowali płatny wjazd nad jezioro. Czy się opłacało ?

rta24.eu19 października 2021