W Tarnobrzegu

Rozczarowanie. Taka obwodnica to nie obwodnica

Rozczarowanie. Taka obwodnica to nie obwodnica

– To tylko kolejna droga w mieście, która ruchu nie poprawi, za to podzieli wszystko i zniszczy – uznała większość podczas spotkania, na którym przedstawiono warianty przebiegu obwodnicy, która ma odciążyć ulicę Sikorskiego. Wbrew nazwie, nie omija ona Tarnobrzega.

Warianty poprowadzenia trasy są cztery i dla starszych mieszkańców, którzy pamiętają projekty obwodnicy przedstawiane im ponad 40 lat temu te nowe są powieleniem dawnych rozwiązań. We wszystkich wariantach obwodnica ma brać początek od ulicy Sikorskiego, gdzie powstałoby rondo, biec blisko linii kolejowej i kończyć się wpięciem do ronda na wysokości parku technologicznego w Zakrzowie. Wszystkie warianty mniej lub bardziej przechodzą między zabudowaniami i przez ogrody działkowe. Najbardziej kontrowersyjny wariant czwarty oprócz likwidacji 35 działek przewiduje nawet wyburzenie kilku domów i garaży, na co ze zgrozą patrzyli mieszkańcy ulicy Stanisława Orła. Byłby to koniec spokoju na osiedlu Miechocin.

Piątkowe spotkanie to dopiero wstęp do prawdziwych konsultacji społecznych. Firma projektująca drogę czeka na pisemne uwagi mieszkańców. Podczas spotkania, na kartkach mieli oni zaznaczać warianty preferowane i odrzucane. Nie było czego zbierać, bo wizje były zgoła odmienne od zaprezentowanych. – Co to za warianty skoro wszystkie przechodzą przez ogródki i zabudowę na Miechocinie. To nie żadne wariant, to robienie z nas głupków- dosadnie skwitował Marcin Piasek, który stanął na czele społecznego komitetu protestacyjnego.

– Przytoczone dzisiaj warianty nas rozczarowały – mówił Aleksander Gruca, prezes ogrodów „Związkowiec”. Poparł głosy, że obwodnica jest potrzebna, ale nie taka budowana na siłę, żeby wykorzystać dotację. Za wzór podawali mielecką obwodnicę. – Taka droga powinna całkowicie obejść miasto, wpinać się w okolicy Jadachów z drogi krajowej nr 9. Jak nie macie tylu pieniędzy, dajcie spokój z taką obwodnicą. Po co nam to ? Chcemy drogi, która nie zabierze naszych działek, nie odbierze spokoju – wołali mieszkańcy.

Emocji nie udało się wyciszyć ani przewodniczącemu rady Kamilowi Kalince ani wiceprezydentom Józefowi Motyce i Wojciechowi Brzezowskiemu, którzy przekonywali, że trzeba skorzystać z unijnych 50 milionów dotacji na takie a nie inne poprowadzenie drogi. Tym bardziej, że w perspektywie trasa ma łączyć się z przebiegającą w pobliżu Zakrzowa S74. – Dlatego nasza droga cieszyła się akceptacją, bo wpisywała się w plan budowy drogi ekspresowej. Poszliśmy w tym kierunku, chociaż mieliśmy inną koncepcję – wyjaśniał Kamil Kalinka. – Inne propozycje nie znalazły uznania, bo zwracano uwagę, że problemem jest ruch do Sandomierza.

Wioletta Wojtkowiak

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Tarnobrzegu

Więcej w W Tarnobrzegu

Czasu coraz mniej – mobilizacja dla Leosia!

rta24.eu21 września 2021

Absolutorium dla „starych” i wybory nowych władz w OSP

rta24.eu15 września 2021

W 82. rocznicę śmierci por. Józefa Sarny rusza remont pomnika

rta24.eu13 września 2021

DEZAMET dostarczył 5500 pocisków do RAKÓW

rta24.eu13 września 2021

Spisobus w Tarnobrzegu

rta24.eu9 września 2021

W Tarnobrzegu rozpoczyna się kwalifikacja wojskowa

rta24.eu8 września 2021

I Tarnobrzeski Pchli Targ

rta24.eu8 września 2021

Kondakion o Nawróconej – Schola Węgajty. Koncert u dominikanów

rta24.eu8 września 2021

Trzyletni Leoś walczy z nowotworem. Pomóżmy!

rta24.eu8 września 2021