Fotorelacje

Toruńskie Pierniki za twarde na Siarkę

Toruńskie Pierniki za twarde na Siarkę

Aż 25 punktami przegrali sobotnią potyczkę z ekipą Polski Cukier Toruń podopieczni trenera Zbigniewa Pyszniaka. Była to dziewiętnasta porażka tarnobrzeżan, ale trener Pyszniak optymistycznie liczy, że do końca rundy, jego zespół przeskoczy w tabeli jeszcze dwie ekipy.

W  meczu wyrównane były tyko dwie pierwsze kwarty. Pierwszą tarnobrzeżanie przegrali zaledwie jednym punktem. Drugą, tylko trzema. Tradycyjnie załamanie przyszło w trzeciej kwarcie, którą torunianie wygrali przewagą 10 punktów. Ostatnia kwarta to blamaż Siarkowców, którzy zdobyli zaledwie 11 pkt, a przyjezdni – drugie tyle. Obie ekipy nie zachwyciły rzutami „za trzy”. Tarnobrzeżanie na 17 prób, trafili dwukrotnie. Za to torunianie na 20 rzutów, trafili pięciokrotnie. Kiepsko też wyglądaTorunianie przystąpili do meczu osłabieni brakiem kontuzjowanych Łukasza Wiśniewskiego (skręcona kostka) oraz Ukraińca Maksym Kornijenko, ale nie przeszkodziło im to rozstrzelać gospodarzy różnicą 25 punktów.

W ekipie gości świetne spotkanie rozegrał Amerykanin Markeith Cummings, który zdobył 28 pkt, trafiając 10 na 12 rzutów za „dwa”. Po 12 punktów dorzucili Czarnogórzec Stevan Milosević oraz Amerykanin Danny Gibson. Milosević zanotował też 12 zbiórek.
Nie ma wątpliwości, kto w dzisiejszym meczu rządził na desce. Siarkowcy zebrali zaledwie 31 piłek, a torunianie, aż 51.

W tarnobrzeskiej ekipie dwoił się i troił Jakub Zalewski zdobywając 12 punktów, jednak na niewiele się to zdało. Z dobrej strony pokazał się także Jakub Patoka (11 punktów i 6 zbiórek). 12 punktów dorzucił także Mfon Udofia, a po 9 – Zach Robbins i Daniel Wall. Robbins miał także 4 zbiórki i 5 bloków.

Ogromne, ale i słuszne pretensje już w trakcie meczu kibice mieli do Macieja Strzeleckiego, który na parkiecie spędził 18 minut i nie zdobył ani jednego punktu. Co więcej w żenujący sposób marnował sytuacje wydawałoby się stuprocentowe. Mierzący 204 cm Strzelecki potrafił nie trafić do kosza przy wsadzie. Nie trafił ani jednego kosza na trzy próby „za dwa”, na jedną próbę „za trzy”, ani nawet nie zdobył chociażby punktu z dwóch rzutów wolnych. Dla porównania przebywający na parkiecie niespełna 2 minuty, 19-letni Wiktor Rycerz, wymusił faul i trafił obydwa wolne.

W ekipie gospodarzy znów zabrakło Gary’ego Bella. – Za tydzień musi zagrać. Nie wyobrażam sobie, by miało być inaczej. W Lublinie gramy za „cztery” punkty i on po prostu musi zagrać – mówił po meczu trener Pyszniak.
Za tydzień Siarkowcy zmierzą się w Lublinie ze Startem, który obecnie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Siarka Tarnobrzeg: Udofia 12, Zalewski 12 (1×3), Wall 9, Robbins 9, Młynarski 4 – Patoka 11 (1×3), Rycerz 2, Pandura, Strzelecki.

Polski Cukier Toruń: Cummings 28 (1×3), Gibson 12 (2×3), Milosević 12, Perka 6, Michalak 4 – Śnieg 7, Bochno 7 (2×3), Sulima 4, Michalski 4, Denison.

Wypowiedzi na pomeczowej konferencji prasowej:

JACEK WINNICKI, TRENER POLSKIEGO CUKRU TORUŃ
Cieszę się, że wygraliśmy to spotkanie i to tak przekonywująco. Wydaje mi się, że w przekroju całego meczu byliśmy decydowanie lepszym zespołem. Zdajemy sobie też sprawę z tego jakie cele ma Siarka Tarnobrzeg, a jakie my. Tydzień temu doznaliśmy bardzo przykrej porażki w Starogardzie Gdańskim i teraz bardzo chcieliśmy zaprezentować się z dobrej strony i to się nam udało. Zespół stanął na wysokości zadania. Graliśmy bardzo szerokim składem. Gratuluję swoim zawodnikom zwycięstwa, a Siarce życzę powodzenia w następnych meczach.

MARKEITH CUMMINGS, ZAWODNIK POLSKIEGO CUKRU TORUŃ
Mieliśmy ciężki tydzień po ostatniej porażce. Trener uczulał nas, żeby dziś grać twardo w obronie i skutecznie w ataku. W związku z kontuzjami niektórych graczy, mnie udało się dobrze „wejść” w mecz i pomóc drużynie.

ZBIGNIEW PYSZNIAK, TRENER SIARKI TARNOBRZEG
Nieszczęsna trzecia kwarta. Proste błędy. Nie chodzi już o to, że nam „odjechali”, ale o to jak. Akcej wcale nie były ciężkie. Tak nie można grać. Zawodnicy niby to wiedzą i teraz przepraszają w szatni, ale tak nie można. Kiepsko też dziś rzutowo zarówno z gry, jak i osobiste. „Za trzy” na 17 prób, trafiliśmy tylko dwa razy. Przegraliśmy zbiórkę. Po pierwszej połowie byłem optymistą. Wydawało się, że zaskoczymy, ale przegrywaliśmy niuansami. Potem 3-4 straty. Piłki „trafiały” w ręce przeciwników i zaraz odjechali nam na 13 punktów. Było jak było. Zespół trochę psychicznie siadł.

ZACH ROBBINS, ZAWODNIK SIARKI TARNOBRZEG
Ciężki mecz dla nas. Myślę, że lepiej zagraliśmy podczas meczu w Toruniu. Dziś pierwszą połowę zagraliśmy dobrze w defensywie. Druga połowa była zupełnie inna. Niewykorzystane łatwe rzuty i wsady, w tym mój. Przegrywaliśmy zbiórki. Myślę, że przed następnym meczem musimy się bardziej skupić i lepiej współpracować oraz poprawić komunikację na boisku.

Andrzej Tomaszewski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Fotorelacje

Więcej w Fotorelacje

Uczcili pamięć Kawalerzystów

rta24.eu21 września 2021

Szpital wznawia przyjęcia pacjetów

rta24.eu2 kwietnia 2020

Zapłacą po 30 tysięcy. Nie przestrzegali Kwarantanny

rta24.eu24 marca 2020

Twoje auto nie musi czekać w kwarantannie – dzięki usłudze door to door

rta24.eu24 marca 2020

Bal Mistrzów Sportu. Fotorelacja

rta24.eu10 lutego 2020

Juwe, juwe… Juwenalia tarnobrzeskie

rta24.eu20 maja 2019

Niezapomniana noc z gwiazdami sportu – fotorelacja

rta24.eu11 lutego 2019

Piersi zagrały w Gorzycach. Była zabawa!

rta24.eu25 czerwca 2018

Tak Gorzyce kibicowały biało-czerwonym

rta24.eu25 czerwca 2018