W Tarnobrzegu

W Tarnobrzegu więcej firm się zamyka niż powstaje

W Tarnobrzegu więcej firm się zamyka niż powstaje

Witryny świecą pustkami. Lokali pod sklepy i usługi nie brakuje, w odróżnieniu od gotówki w portfelu przeciętnego mieszkańca. Z roku na rok mniej zakłada się nowych działalności gospodarczych. Coraz niechętniej tarnobrzeżanie decydują się na własny biznes.

W Tarnobrzegu negatywną niespodzianką jest wzrost liczby zamykanych przedsiębiorstw. Takie dane przyniósł maj tego roku ( komunikat na podstawie danych REGON Podkarpackiego Ośrodka Badań Regionalnych Urzędu Statystycznego w Rzeszowie). Podczas gdy w większości powiatów Podkarpacia odnotowano przewagę liczby przedsiębiorstw nowo zarejestrowanych nad wyrejestrowanymi tylko w Tarnobrzegu i w powiecie ropczycko – sędziszowskim było dokładnie odwrotnie.

Co wykańcza? Brak klientów, czynsze, składki, stres

Statystyczne dane nie są bardziej optymistyczne jeśli chodzi o aktywność gospodarczą w grodzkim Tarnobrzegu. Coraz mniej osób fizycznych prowadzi swój biznes. W 2014 było ich 3712, w 2015 – 3575 a tym już tylko 3539. Z roku na rok, biorąc pod uwagę pierwszy kwartał, spada liczba noworejestrujących się firm. W 2012 było ich 102, w 2013 – 110, w 2014 już 67. Niewielką poprawę przyniósł rok 2015, kiedy to otworzyło si ę 80 działalności, ale już w 2016 było ich 64. Więcej firm się zamyka. W pierwszym kwartale 2015 roku wyrejestrowało się 80 firm, a na koniec marca tego roku 65.

Przyczyny, dla których przedsiębiorcy porzucają biznes są różne. Wielu ma dość braku pewości, harówki bez urlopu i woli rozejrzeć się za pracą na etacie lub wyjeżdża za granicę. Powodem jest też nietrafiony rodzaj działalności i zbyt wysokie czynsze w lokalach. Przy stawkach rzędu 30-40 złotych za metr kwadratowy trudno wyjść na swoje, jeśli na dodatek konkurencja w branży jest spora. W okolicach Placu Bartosza Głowackiego jest sporo lokali do wynajęcia. Na takie czynsze nie stać małego biznesu tylko banki, stąd najwięcej ich w krajobrazie Starego Miasta. Wyparły drogerie, sklepy kosmetyczne, czy księgarnie.

Bieda. Mało zarabiamy i mało wydajemy

– Tarnobrzeg to po prostu biedne miasto, gdzie brak dużych zakładów. Jest mniej mieszkańców, a ci co nie wyjechali oszczędzają na wszystkim. Po zakupy do „biedronki”, jak odzież to przeważnie używana, jak książki i elektronika, to każdy patrzy na cenę w internecie albo licytuje na aukcji. Nie można mieć pretensji, że wszyscy chcą taniej, ale ja składki ZUS muszę płacić, czy zarabiam czy nie – mówi jeden z handlowców, który zwolnił ostatnio pracownika.
W ciągu kilkunastu ostatnich lat najbardziej ucierpiał lokalny handel. Osiedlowe spożywczaki upadały, gdy do miasta wkraczały sieci marketów. Działalność w tej branży nie gwarantuje sukcesu. Przykładem Intermarche, które nie wytrzymało konkurencji tańszych dyskontowych sklepów i likwiduje supermarket w Tarnobrzegu. W czerwcu mikrohalę zamknęła sieć hurtowa Makro.

Wioletta Wojtkowiak
Fot. B. Myśliwiec
Na zdjęciu lokal po księgarni „Halszka”, gdzie mieści się kolejny sklep z odzieżą używaną.

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Tarnobrzegu

Więcej w W Tarnobrzegu

Zrób badanie .Chroń siebie i rodzinę.

rta24.eu2 listopada 2021

Ruch na Bema częściowo przywrócony

rta24.eu29 października 2021

Wszystkich Świętych – Zobacz zmiany organizacji ruchu

rta24.eu29 października 2021

Uwaga! Ćwiczenia wojskowe

rta24.eu27 października 2021

W gotowości przed zimą

rta24.eu26 października 2021

Kontrole obowiązujących obostrzeń. Policja apeluje

rta24.eu26 października 2021

Janusz Malarz IKS JEZIORO Tarnobrzeg trzy razy na podium!

rta24.eu26 października 2021

Nowe propozycje zagospodarowania Jeziora Tarnobrzeskiego

rta24.eu21 października 2021

Przerwa w dostawie wody – 26 października 2021 r. (wtorek)

rta24.eu21 października 2021